– Jesteśmy na rynku już 30 lat i zajmujemy się wyłącznie projektami indywidualnymi. Słyniemy z tego, że podejmujemy się wyzwań, których inni nie chcą, lub które są dla nich nieopłacalne. Nie mamy żadnych gotowych projektów – wszystko powstaje od podstaw według pomysłu inwestora – mówi Kamil Kępa, dyrektor sprzedaży w firmie Tadeks Fertig Haus.
Skąd tak duże zainteresowanie indywidualnymi projektami?
Prefabrykacja kojarzy się często z typowymi, powtarzalnymi schematami domów modułowych. Jednak w ostatnich latach inwestorzy coraz częściej szukają rozwiązań skrojonych na miarę swoich potrzeb – zarówno estetycznych, jak i funkcjonalnych. Dyrektor sprzedaży Tadeks Fertig Haus podkreśla, że zespół firmy przyzwyczajony jest do „niestandardowych” wyzwań. Część realizacji wymagała zastosowania nietypowych metod montażu wręcz wymyślania rozwiązań technologicznych nie będących na rynku, a niektóre prace, na przykład elementy konstrukcyjne, były transportowane pojazdami nienormatywnymi czy nawet helikopterem.
– Budynki montowane helikopterem? Zdarzyło nam się. Pracowaliśmy też dla tak znanych osób, jak ówczesny prezes IKEA, budując rezydencję w Amsterdamie, czy dla córki prezesa Mercedesa Benza przy tzw. biobudowie w Stuttgarcie. Była to końcówka lat 90., a projekt okazał się wyjątkowo skomplikowany – miał 16 narożników i żaden nie był pod kątem prostym! – opowiada z dumą Kamil Kępa.
Biobudowa, czyli naturalne materiały w wysokim standardzie
Biobudowa to jedna z ciekawszych koncepcji, w których Tadeks Fertig Haus się specjalizuje. Polega ona na stosowaniu materiałów minimalnie przetworzonych, często z naciskiem na ekologiczne i dyfuzyjnie otwarte przegrody. W latach 90. takie podejście bywało rewolucyjne, a dzisiaj ponownie zyskuje popularność wśród świadomych inwestorów.
– W tamtej inwestycji [w Stuttgarcie] wykorzystywano np. tynki gliniane, a instytut oceniający projekt badał nawet napromieniowanie gleby wokół zakładu, by mieć pewność, że cały proces przebiega w możliwie najzdrowszych warunkach. Każdy dom ma swoją historię, bo wszystkie są unikalne i niepowtarzalne – dodaje Kamil Kępa.
Eksport innowacyjności – od Stanów Zjednoczonych po Australię
Tadeks Fertig Haus to także firma z międzynarodowymi certyfikatami. Może wysyłać kompletne prefabrykowane certyfikowane budynki na rynek amerykański, co – jak przyznaje dyrektor – wymagało długiego procesu badań i testów technologicznych. Okazało się, że zarówno w USA, jak i w Australii brakuje przedsiębiorstw wyspecjalizowanych w tego typu rozwiązaniach, materiałów i wiedzy z zakresu energooszczędnego budownictwa, opartych na ciężkim prefabrykacie drewnianym.
– Certyfikat umożliwiający eksport do Stanów to wynik trzyletniej pracy, wysyłania dokumentacji, ścian do testów i ciągłych audytów zakładu. USA jest na tyle dużym rynkiem, że certyfikat wydawany jest na dany stan (właśnie dzisiaj otrzymałem informację o akceptacji na Florydzie, a tym samym o przejściu testów nośności naszych konstrukcji na huragany). Dziś jesteśmy jedynym w Polsce i, z tego co wiem, w Europie certyfikowanym producentem gotowym do kompleksowych dostaw na rynek amerykański. Aktualnie realizujemy także kolejną budowę w Australii, a kto wie, może przyjdzie czas na Azję – tłumaczy dyrektor sprzedaży.
Dlaczego nie masówka?
Może się wydawać, że specjalizacja w projektach wymagających tak dużego nakładu pracy i indywidualnego podejścia nie jest najbardziej opłacalną ścieżką. Jednak Tadeks Fertig Haus podkreśla, że priorytet stanowi jakość, a nie ilość. Firma celowo rezygnuje z masowej produkcji typowych domów w krótkich terminach, ponieważ – jak deklaruje – największą satysfakcję przynosi im kreowanie architektury zgodnej z marzeniami klientów.
– Klienci często pytają, ile domów rocznie robimy. Odpowiadam: nie liczymy domów, tylko projekty. Jeśli w danym okresie zbudujemy jeden 800-metrowy budynek, to trudno to porównywać z kilkoma mniejszymi. Naszą przepustowość liczymy w liczbie indywidualnych koncepcji, których się podejmujemy i ich skomplikowania, a nie w metrach kwadratowych czy ilości gotowych ścian – wyjaśnia Kamil Kępa.
Perfekcja w szczegółach
Wysoka dbałość o szczegóły odgrywa ogromną rolę, zwłaszcza w budynkach stawianych daleko poza Polską, gdzie często obowiązują odmienne normy. Dyrektor sprzedaży podkreśla, że każdy projekt jest starannie konsultowany pod kątem wymagań lokalnych rynków i materiałów, a ostateczne realizacje świadczą o tym, że można z powodzeniem łączyć prefabrykację z unikalnym charakterem budynku.
– Dostarczamy inwestorom takie rozwiązania, jakie sobie wymarzą. Jeśli ktoś chce dyfuzyjnie otwarte ściany, określony rodzaj ocieplenia czy rzadko spotykany typ elewacji – jesteśmy w stanie to zaprojektować i wykonać, byle wiązało się to z rozsądnym harmonogramem i budżetem. Klient wymyśla, a my przekuwamy marzenia w realny projekt – podsumowuje nasz rozmówca. – Dość często otrzymujemy zapytania od inwestorów w sprawie wykonania ich indywidulanych projektów, gdzie architekt nagina prawa fizyki względem oczekiwanego efektu architektonicznego, bez pomysłu na to, w jaki sposób wykonać dany element czy detal. Tutaj w grę wchodzi nasze spore doświadczenie. Skomplikowane rozwiązania technologiczne są dostępne, ale inwestor musi podjąć decyzję nad ich opłacalnością względem wyglądu, o czym wspólnie rozmawiamy i ustalamy.
Prefabrykacja na przyszłość
Doświadczenie Tadeks Fertig Haus pokazuje, że prefabrykacja już dawno wyszła poza schemat masowych, powtarzalnych realizacji. Dziś coraz częściej staje się synonimem zaawansowanych technologicznie i architektonicznie rozwiązań, które – dzięki indywidualnym projektom – można dopasować zarówno do wyśrubowanych standardów ekologicznych, jak i oryginalnych wizji inwestorów. Firma udowadnia, że to, co dla innych bywa „nieopłacalne” czy „niewykonalne”, może stać się kolejną ekscytującą przygodą w świecie innowacyjnej prefabrykacji.
Kontakt:
www.tadeks.pl
tel. 34 388 20 06